You are here:  / Salon kosmetyczny Bemowo / Młodzi projektanci: Magdalena Nowosadzka

Młodzi projektanci: Magdalena Nowosadzka

Młodzi projektanci: Magdalena Nowosadzka
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Młodzi projektanci: Magdalena Nowosadzka

Magda – początkująca, młoda projektantka, która swoje inspiracje grafiką, fotografią i projektowaniem wnętrz przenosi do świata mody.

Krea-tornia: Opowiedz nam coś o sobie – gdzie mieszkasz, czym się głównie zajmujesz, jak spędzasz czas wolny?

Magda Nowosadzka: Mieszkam w Warszawie. W czerwcu skończyłam studia pierwszego stopnia z filozofii i uznałam, że zrobię sobie rok przerwy, by móc się poświęcić mojej pasji – modzie. Obecnie więc studiuję zaocznie grafikę, a w tygodniu szyję. Mój cały czas wolny kręci się wokół moich zainteresowań: designu, grafiki, ilustracji, a przede wszystkim projektowania.

K: Projektowanie jest dla Ciebie pomysłem na życie, hobby, zabawą czy pracą?

M. N.: Projektowanie od zawsze było moją pasją, z czasem stało się także jakimś sposobem na życie. Nie chcę się ograniczyć wyłącznie do mody, poszukuję innych dróg artystycznego wyrazu, ale zawsze będzie ona na pierwszym miejscu. Mam nadzieję, że w przyszłości stanie się także moją pracą.

K: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z projektowaniem i szyciem? Kiedy stwierdziłaś, że to jest to, co chcesz w życiu robić?

M. N.: Chyba nie było momentu, w którym uznałam, że to jest to co chcę robić. Od zawsze interesowały mnie różne formy sztuki, malarstwo, fotografia, architektura. Z czasem odkryłam, że projektowanie sprawia mi najwięcej przyjemności i chyba najlepiej mi wychodzi. Szycie w sumie wyszło z rysunku – kupiłam sobie kiedyś farby do tkanin i w ten sposób przerabiałam wiele ubrań z szafy. Potem uznałam, że fajniej będzie zrobić całą bluzkę, uszyłam ją ze starego prześcieradła. Od tamtego momentu minęło już dużo czasu 😉

K: Jesteś jeszcze młodą i początkującą projektantką, powiedz, jak oceniasz swoje szanse na rynku mody, przecież ta branża nie wita każdego przyjaźnie?

M. N.: Nie nastawiam się na światową karierę, dlatego nie przeraża mnie rynek modowy. Do niedawna projektowałam wyłącznie dla własnej przyjemności i na własny użytek. Od jakiegoś czasu uczestniczę w pokazach i sprzedaję swoje rzeczy. Jak do tej pory, wycinek świata mody, który poznałam zaskoczył mnie raczej pozytywnie. Chociaż wiem, że w przyszłości może być inaczej.

K: Opowiedz nam o swoich ubraniach/ projektach: Dla kogo szyjesz? Skąd czerpiesz inspiracje? Kim są Twoi klienci?

M. N.: Nie nastawiam się na wielki, komercyjny sukces, tworzę w zgodzie ze sobą. Szyję ubrania, które sama chętnie bym założyła. Moje klientki są więc chyba podobne do mnie. Cenię minimalizm, proste formy, które są podkreślone dodatkowo przez ograniczoną kolorystykę. Tworzę w czerni, bieli i szarościach, ale powoli przymierzam się do czegoś w kolorze.

Inspiracje są głównie pozadomowe – więcej przeglądam blogów o wnętrzach, fotografii, designie niż tych stricte modowych. Z racji studiów interesują mnie też dobre rozwiązania graficzne, ilustracje, plakaty czy okładki płyt. Jestem przeciwniczką dorabiania wielkich ideologii do mody – projektowanie jest dla mnie na granicy sztuki i rzemiosła.

K: Chciałabym być jak….

M. N.: Nie ma osoby, z którą bym się zamieniła życiem, chyba że na jeden dzień 🙂 Robię wszystko, żeby moje życie było na tyle fajne, żebym chciała być sobą.

K: Co myślisz o ubieraniu się Polek i modzie polskiej?

M. N.: Częściej chyba oglądam street fashion na blogach niż w rzeczywistości, więc ciężko mi oceniać. Wydaje mi się, że zmierzamy w dobrym kierunku. Coraz więcej jest osób, za którymi obejrzałabym się na ulicy. Ludzie coraz częściej chcą się jakoś wyróżnić z tłumu, świadczy o tym chociażby wzrost zainteresowania ubraniami od projektantów.

K: A jaki styl ubierania się sama preferujesz? Czy chodzisz sama w swoich projektach? Czym dla Ciebie jest Twój własny styl?

M. N.: Ubrania szyję w pojedynczych egzemplarzach, więc niestety nie wiszą w mojej szafie. Na pewno jak będę miała więcej czasu, uszyję kilka replik dla siebie. Ubieram się chyba tak jak projektuję – lubię proste rzeczy, stonowane w kolorze. Dawno temu ograniczyłam kolory w swojej szafie do kilku podstawowych i musi mnie coś naprawdę zachwycić, żebym odstąpiła od tej zasady. Poza tym chodzę wyłącznie w sukienkach i spódnicach, wyjątki robię latem dla szortów. Choć uważam, że mój styl jest spójny, to ciężko mi go zdefiniować.

K: Bez jakiej rzeczy nie wyobrażasz siebie zimą 2012?

M. N.: Do tej pory nie lubiłam swetrów, ale niestety zimą są one konieczne i postanowiłam w końcu tej zimy znaleźć coś, w czym nie będę wyglądać jak zawinięta w koc. Poza tym uwielbiam wielkie szaliki, więc na pewno kilka dojdzie do mojej kolekcji. Nie urzekła mnie jakaś konkretna rzecz, bez której nie wyobrażam sobie kilku następnych miesięcy.

K: Marzysz o…

M. N.: Marzę o tym, żeby się rozwijać jako projektantka – tworzyć lepsze rzeczy i docierać z nimi do większej publiczności.

K: Gdzie można znaleźć, obejrzeć i zamówić Twoje dzieła?

M. N.: Zapraszam wszystkich na swoją oficjalną stronę internetową: www.belle.lu oraz fanpege’a: www.facebook.com/projekt.belle. Tam znajduje się lookbook moich ubrań, zdjęcia z pokazów i sesji, a także wszystkie aktualności.

Ubrania już niedługo będzie można kupić poprzez facebooka, na razie zapraszam do składania zamówień mailowo: magda.nowosadzka@gmail.com.

Ceny ubrań wahają się od 49zł za spódnice do 99zł za sukienki.

Najnowsze wpisy: